Minął ten w miarę luźny tydzień. Środa była straszna. Beznadziejnie nudny dzień w szkole, mega denne kółko z chemii no i angielski, który był wyjątkowo denny. Miałem nadzieję rozluźnić się na wycieczce w czwartek, która była... denna. Z początku wydawało się, że to będzie ciekawe. I było. Oglądanie reaktora jądrowego, ciekawe doświadczenia, obalanie mitów związanych z promieniowaniem (co mnie ucieszyło, jupi, można spać z komórka, to nie powoduje bezpłodności). Poważnym problemem okazało się zbyt... read more