Właśnie posprzątałam w pokoju. Wstałąm o 11 z zamiarem uczenia się. Do tej pory nie otworzyłam podręczników, ale pokój lśni :D Zmieniłam pościel, zmyłam podłogi, starłam kurze, posprzątałam w szafach, umyłam klawiaturę, uporządkowałam biurko, pozbierałam zalegające kserówki z podłogi! Ale nadal się nie uczyłam. Jest 17, chyba czas najwyższy, nie? *szczerzy się głupio* No cóż ;) Nikt nie mówił, że będzie łatwo i przyjemnie ;) PS: NIE WIEM Z CZEGO MAM SIĘ UCZYYYYYYYYĆ :(:(:( read more