1) Nie mam tu w sumie za wiele do n apisania, więc chyba dam sobie spokój. Powiem tylko, że byłam w Rzymie w 'długi' weekend. Niesamowite miasto. 2) Tu znów ogromne podziękowania dla Kamyka, który, tak prawdę mówiąc, przejrzał to jeszcze razem z prologiem dawno, dawno temu, to tylko ja postanowiłam, że jeszcze sobie to właściwe opowiadanie nr 1 przeczytam kilka razy, zostawię, by się kurzyło...i tak minęły pierwsze dwa tygodnie listopada xP Mam nadzieję, że zgodzi się jeszcze potem sprawdzać... read more