To byla dziwna noc...i czuje po niej po czesci kaca,a z drugiej strony moja wewnetrzna energia mocno wzrosla... Zaczelo sie normalnie,poszlismy do najtanszego,obskornego pubu, posiedziec po pracy przy piwie (normalnie nie z tego wzgledu ze robie to codziennie,ale dlatego ze jesli juz idziemy po pracy na piwo grupa,to udajemy sie w to miejsce) w czworke- ja, brazylijczyk, portugalka , slowaczka, jednym slowem miedzynarodowe towarzystwo. Portugalka (mam problem z zapamietywaniem imion,ale moge powiedziec... read more