Ach, jakoś dotrwałem do końca tygodnia, nawet bez większych problemów. W środe po wielkiej kłótni z Zasławską nasza klasa zaczęła próby do poloneza. W spór włączył się nawet Ciach :P. Lis obciął się na łyso. Po prostu masakra. Wygląda katastroficznie. Najlepsza była reakcja Suchego. Lis na matmie siedzi w ostatniej ławce. Suchy dojrzał go i mówi: "A co tam tak świeci po oczach na końcu? Teraz to chyba będzie trzeba chodzić w okularach przeciwsłonecznych do szkoły". Myślałem, że padnę ze śmiechu... read more