Wolne dni upływają mi jak najbardziej pozytywnie~ Szczególnie zważając na to, że w piątek cały dzień spędziliśmy z Sotsu poza miastem na chwytaniu w obiektyw pierwszych objawów wiosny. (właściwie, to kto chwytał w obiektyw ten chwytał, a kto pół dnia przespał pod drzewem, bo cytuję, poprzedniej nocy długo trenował tenisa... na komputerze) Tak, zdecydowanie bardzo lubię wolne dni. ^___^ Nie miałoby sensu opisywanie całego dnia krok po kroku, ale dla zainteresowanych - zdjęcie zmoczonego Sotsu... read more